Projekt "Świat bez tabu"

… czyli cztery książki Artura Domosławskiego wydane w specjalnej autorskiej serii

Chyba nikt, kto choć w najmniejszym stopniu interesuje się reportażem, nie ma wątpliwości, że Artur Domosławski jest jednym z najwybitniejszych przedstawicieli tego gatunku w Polsce. Sam też nigdy nie ukrywałem, że to także jeden z moich ulubionych autorów, jeśli chodzi o ten rodzaj literatury. A dodam tu jeszcze, że jego Gorączka latynoamerykańska to był, zaraz po książkach Kapuścińskiego, mój pierwszy świadomy wybór kolejnej pozycji z półki reportaże. Dlatego też cieszy mnie bardzo wznowienie przez Wydawnictwo Wielka Litera czterech ważnych dzieł tegoż autora w serii Świat bez tabu.

Dostajemy w niej, z nowymi okładkami, i w fajnej, przyjaznej dla oka, spójnej szacie graficznej trzy ostanie książki Domosławskiego (w tym dwie wydane już w Wielkiej Literze), a także wspomnianą Gorączkę latynoamerykańską z 2004 r. Do pełni szczęścia brakuje tylko Ameryki zbuntowanej (z 2007 r.), Świata nie na sprzedaż (2002) i Chrystusa bez karabinu (1999), ale jak można przypuszczać, obecny wydawca zapewne nie ma do tych tytułów praw.



O dwóch ostatnich książkach reporterskich Domosławskiego pisałem już na blogu wcześniej.

O Śmierci w Amazonii tu:
http://mikolajmarszycki.natemat.pl/80857,jak-globalny-biznes-niszczy-przyrode-i-zabija-ludzi

A o Wykluczonych tu:
http://mikolajmarszycki.natemat.pl/183795,11-najlepszych-ksiazek-i-polrocza-2016

Pozostają jeszcze Kapuściński non-fiction i Gorączka latynoamerykańska. Obie pozycje po prostu bardzo ważne dla polskiego reportażu. Tak w ogóle. Najkrócej można o nich napisać w ten sposób – Nie czytałeś? Czym prędzej nadrób zaległości. Te książki po prostu znać wypada.
Po pierwsze, żaden inny polski reportażysta nie zna Ameryki Południowej tak jak Domosławski, i według mojej wiedzy nie powstało jeszcze nic lepszego na temat specyfiki historyczno-polityczno-społecznej tegoż kontynentu – to w kontekście wielowątkowej Gorączki latynoamerykańskiej.
Po drugie, Domosławski w 2010 r. bardzo wysoko ustawił poprzeczkę, jeśli chodzi o poziom rzetelności w przygotowaniu biografii sławnych ludzi, a jego dzieło dotyczące Ryszarda Kapuścińskiego było przy okazji chyba jedną z najszerzej i najgłośniej omawianych książek w nowej Polsce.



Ten medialny szum, liczne kontrowersje i burzliwe dyskusje wokół Kapuścińskiego non-fiction obrosły już prawdziwą legendą. Kto jakimś cudem jej nie zna, a będzie chciał ją poznać, ale też ci, którzy chcieli by ją zgłębić, powinni koniecznie sięgnąć po nowe wydanie tej biografii. Otrzymujemy oczywiście pełną wersję, nie ocenzurowaną – autor wygrał bowiem sprawę w sądzie odnośnie do wstrzymania rozdziałów o życiu prywatnym Kapuścińskiego (wytyczoną mu przez najbliższą rodzinę bohatera biografii). Wersję ponadto rozszerzoną o przegląd wszystkich ważnych tekstów, które ukazały się na temat tej książki (zarówno tych pochlebnych, jak i krytycznych) oraz o kapitalny esej Pawła Bratkowskiego. Tłumaczy w nim w sposób bardzo szeroki i precyzyjny wszystkie zawiłości związane z powstawaniem oraz późniejszym, tak zróżnicowanym, odbiorem tej książki. Dowiedzieć się więc można, o cóż tak naprawdę był ten spór, który w efekcie podzielił środowisko, i jak on przebiegał. Co sądzono o kwestii prawdy w reportażu i stylu pracy reportera (tego, co mu wolno, a czego nie).

Jest to interesujące tym bardziej, że jak pokazują różnego rodzaju wywiady, teksty i dyskusje reporterów oraz krytyków, które ukazały się ostatnimi czasy w prasie tradycyjnej oraz internecie, spór ten jest ciągle żywy.

Aktualnie czytam:
Trwa ładowanie komentarzy...